Strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Dyrektor wygrał nadgodziny

12 Październik, 2012 - 13:22

Byłem kierownikiem działu sprzedaży w dużej firmie handlowej. Pracowałem codziennie po 12 godzin, od 7 do 19 razem z całą załogą, wykonując jednocześnie czynności kierownika i sprzedawcy. Szef firmy powiedział mi, że nie przysługuje mi wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, ponieważ rekompensatą z tego tytułu było moje wysokie wynagrodzenie. Po kilku latach zrezygnowałem z tej pracy, bo nie wytrzymałem takiego wysiłku. To nie jest sprawiedliwe, że moi koledzy otrzymywali wolne dni albo nadgodziny, a ja zostałem pozbawiony tych świadczeń.

Art. 1514 § 1 kodeksu pracy stanowi, że pracownicy zarządzający w imieniu zakładu pracy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych pełnią swoje obowiązki - w razie konieczności - po normalnych godzinach pracy i nie mają prawa do wynagrodzenia za pracę poza tymi godzinami oraz do dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych. Innymi słowy praca kierowników działów poza nomalnym czasem pracy następuje nieodpłatnie, wyjątek dotyczy wyłącznie pracy w niedzielę i w święto kiedy przysługuje im dzień wolny albo wynagrodzenie (art. 1514 § 2 k.p.)

Niektórzy pracodawcy rozumieją powyższą zasadę tak, jak przedstawiono w sytuacji opisanej przez czytelnika, t.j. kierownik pracuje łącznie z załogą codziennie po 12 godzin, pracownicy otrzymują czas wolny albo wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, a kierownik nic. Cytowany przepis art. 1514 § 1 kodeksu pracy zawiera słowa w razie konieczności, a takowa konieczność może występować sporadycznie, wyjątkowo, a nie stale, t.j. codziennie po 12 godzin, zatem polecenie stałej pracy pozostawało w sprzeczności z prawem.

Nawet dyrektorzy wygrywali procesy o godziny nadliczbowe, bo wykazali, że praca po godzinach miała stały charakter i następowała wskutek nadmiernego obciążania danej osoby, że praca była źle zorganizowana i w gruncie rzeczy polegała również na wykonywaniu obowiązków szeregowego pracownika. Wyrokiem z dnia 8 marca 2011 r. II PK 221/2010 S.N. oddalił apelację pracodawcy od wyroku sądu I instancji zasądzającego wynagrodzenie za godziny nadliczbowe na rzecz głównej księgowej, pełniącej jednocześnie obowiązki zastępcy dyrektora ds. ekonomicznych i pracowniczych, która to główna księgowa wykonywała także pracę szeregowej księgowej. Również dyrektor szpitala, który w dodatkowym czasie zajmował się księgowością wygrał proces o nadgodziny (wyrok S.N. z dnia 08.04.2009 r. II PK 270/2008).

Wg utrwalonej linii orzeczniczej okoliczność, że pracownicy pełniący funkcje zarządcze mogą w pewnym zakresie samodzielnie dysponować swoim czasem pracy, nie oznacza to samo przez się, że pracodawca może stale tak kształtować ich obowiązki, że ich wykonanie w normie czasu pracy jest niemożliwe (S.N. II PK 146/2010, II PK 326/2007).

Jednakże procesy o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe w sytuacjach, gdy pracownicy nie dysponują pisemnym zleceniem nie należą do łatwych.

Do podstawowych błędów popełnianych przez pracowników należy podsumowanie przepracowanych godzin w danym miesiącu. Sąd zwróci taki pozew, jako pismo obciążone brakiem formalnym. Pracownik powinien wiedzieć kiedy pracował, jakie czynności wykonywał i przedłożyć wykaz czasu pracy wg wzoru używanego do obliczenia nadgodzin przez rachubę płac, dlatego najlepiej jest poprosić o pomoc księgową ds. płac. Ewidencja czasu pracy nie uprawnia do przyjęcia domniemania faktycznego albo prawnego (art. 231 k.c. vide S.N. II PK 369/2009), zatem konieczne jest dostarczenie dowodów na okoliczność pracy po godzinach, jak przesłuchanie świadków albo księga obecności na terenie zakładu pracy itp.

Kalisz

Aleja Wolności 12
62-800 Kalisz

tel.: +48 62 766 41 60
fax: +48 62 766 32 35

NIP: 618-202-48-47
Nr konta: 59 1020 2212 0000 5102 0100 4423

mail: kancelaria@fortuna.kalisz.pl

Kontakt

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.