Strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

List żelazny czyli proces bez aresztu

23 Listopad, 2012 - 22:58

Czym jest list żelazny i jakie daje uprawnienia?

List żelazny (popularnie nazywany glejtem) to specjalny dokument zapewniający podejrzanemu wolność do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Jest środkiem przymusu mającym podobne cele jak środki zapobiegawcze. Dopiero kiedy zapadnie wyrok skazujący, posiadacz glejtu może trafić do aresztu.

Po co podejrzanemu taki list? Najkrócej mówiąc, gwarantuje mu tymczasową wolność (nie wolno go aresztować ani zatrzymać). Zanim go dostanie, musi złożyć pisemne oświadczenie, że stawi się do sądu lub prokuratora pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy. Posiadacz listu żelaznego może więc wrócić do kraju, by na wolności złożyć zeznania. Sądy rzadko jednak decydują się na udzielanie podejrzanym takich gwarancji.

Wolność, którą gwarantuje list żelazny nie jest jednak bezwzględna. Korzystający z tego dobrodziejstwa musi spełnić kilka warunków. Ma obowiązek się stawić w wyznaczonym przez sąd (a w postępowaniu przygotowawczym również przez prokuratora) terminie i nie wolno mu bez pozwolenia wyjechać z kraju. Nie może nakłaniać świadków do fałszywych zeznań ani zacierać śladów. Jeżeli złamie warunki, straci list i wszelkie związane z nim korzyści (sąd orzeknie o jego odwołaniu).

Wydanie listu żelaznego można uzależnić od złożenia poręczenia majątkowego (taki warunek musi się znaleźć w treści listu). W razie jego odwołania kwota poręczenia ulega przepadkowi lub ściągnięciu.

Decyzję w sprawach o udzielenie takiej gwarancji sąd podejmuje w formie postanowienia.

Statystyki pokazują, iż dotychczasowe przyznawanie przez sądy listów żelaznych należy raczej do rzadkości jeśli idzie o nasz wymiar sprawiedliwości. Jest to bowiem kilkanaście takich listów rocznie w skali całego kraju. Dlaczego tak mało?

Sądy niechętnie stosują glejt. Ten środek przymusu w Polsce jest mało popularny, choć wyjaśnić taki stan rzeczy. List żelazny przynosi obustronne korzyści. Państwu - bo oskarżony zostanie osądzony, a oskarżonemu - bo zapewnia mu wolność na czas trwania procesu.

Ważną kwestią jest fakt, iż o przyznanie takiego listu musi się zwrócić sam oskarżony (podejrzany) przebywający za granicą (bez względu na to, czy przebywa tam stale, czy jedynie przejściowo).

Glejt nie może jednak dotyczyć oskarżonego, w którego sprawie został złożony wniosek o ekstradycję (bo w takim wypadku pada wniosek o tymczasowe aresztowanie).

Pojawia się zatem pytanie dlaczego oskarżeni tak rzadko decydują się na wystąpienie o list żelazny?

Odpowiedź na tak postawione pytanie nie jest jednoznaczna, domniemywać jednak należy, iż najwyraźniej większości z nich nie zależy na tym, aby wrócić do kraju i oczyścić się ze stawianych zarzutów. Pamiętać jednak należy, iż organy ścigania, mają doskonałe instrumenty prawne i jeśli będą chciały ściągnąć podejrzanego do kraju, mają na to swoje sposoby (ekstradycja bądź europejski nakaz aresztowania), a przepływ informacji pomiędzy Policją a Interpolem jest również coraz lepszy o czym na własnej skórze miał okazję przekonać się ostatnio jeden z moich klientów ubiegający się aktualnie o list żelazny.

Kalisz

Aleja Wolności 12
62-800 Kalisz

tel.: +48 62 766 41 60
fax: +48 62 766 32 35

NIP: 618-202-48-47
Nr konta: 59 1020 2212 0000 5102 0100 4423

mail: kancelaria@fortuna.kalisz.pl

Kontakt

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.