Strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Odszkodowanie za dziury w jezdni

23 Listopad, 2012 - 22:57

Okres zimowy, niekorzystne warunki atmosferyczne, a w szczególności niewłaściwy stan nawierzchni sprzyja wielu kolizjom jak również uszkodzeniom pojazdów będących wynikiem czyhających na kierowców wyrwach w drogach. Jak się okazuje uzyskanie odszkodowania nie zawsze jest sprawą prostą, gdyż zarządcy dróg jak również ich ubezpieczyciele nie kwapią się z wypłatą należnych poszkodowanym odszkodowań. Nie mniej jednak pragnę przytoczyć jeden z praktycznych przykładów kiedy takowe odszkodowanie się niewątpliwie należy.

Jeśli na drodze jest dziura, samo postawienie znaku ostrzegającego o ubytkach nie uwolni zarządcy drogi od odpowiedzialności za szkodę.

Marzena K., jadąc samochodem osobowym drogą powiatową pomiędzy Stróżą i Sulowem, wjechała w dziurę w jezdni, uszkadzając zawieszenie w pojeździe. Tak bardzo, że samochód został odholowany. Zarządcą feralnej drogi jest Zarząd Dróg Powiatowych w Kraśniku (jednostka organizacyjna powiatu kraśnickiego), który miał zawartą umowę ubezpieczenia OC z Uniqa Towarzystwem Ubezpieczeń.

Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, uznając, że nie ma związku przyczynowego między działaniem ZDP w Kraśniku, a szkodą w samochodzie. Dowodził, że administrator drogi ustawił znaki ostrzegawcze o ubytkach wraz z tabliczką informacyjną, że występują one na długości 5 km. Kobieta zaś wjechała w dziurę, bo nie zachowała należytej ostrożności.

Sąd Rejonowy w Kraśniku uwzględnił roszczenie właścicielki samochodu i zasądził solidarnie od powiatu i Uniqa TU 2200 zł odszkodowania za naprawę samochodu. Sąd nie zakwestionował twierdzeń zarządcy drogi, że w okresie zimowym ze względów technologicznych nie prowadzi się remontów nawierzchni. Uznał jednak, że w sytuacji, kiedy stan drogi publicznej zmuszał kierowców do szukania objazdów polami, a dziury w jezdni były liczne i głębokie, zarządca drogi publicznej powinien podjąć działania idące dalej niż postawienie znaków ostrzegawczych. Powinien postawić znaki ograniczające prędkość do minimalnej, wyłączyć pewne odcinki nawierzchni jezdni z ruchu poprzez ustawienie barier czy pachołków drogowych w miejscu najgłębszych dziur, a nawet tymczasowo zasypać najgłębsze wyrwy w jezdni, aby zapobiec uszkodzeniu samochodów.

Sąd stwierdził także, że kobieta nie miała możliwości oceny głębokości dziur, aby je ominąć, ponieważ stała w nich woda.

Samo więc oznakowanie zagrożenia znakami ostrzegawczymi nie stanowi podstawy do wyłączenia odpowiedzialności za szkodę. Było działaniem niewystarczającym i stanowiło zaniedbanie obowiązków zarządcy w zakresie właściwego zabezpieczenia i oznakowania drogi.

Wyrok co do zasady utrzymał Sąd Okręgowy w Lublinie (sygnatura akt: II Ca 545/11). Skorygował jedynie podstawę prawną odszkodowania z art. 415 kodeksu cywilnego (dotyczy odpowiedzialności osób fizycznych) na art. 417 § 1 kodeksu cywilnego, który normuje odpowiedzialność odszkodowawczą jednostki samorządu terytorialnego za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej.

Kalisz

Aleja Wolności 12
62-800 Kalisz

tel.: +48 62 766 41 60
fax: +48 62 766 32 35

NIP: 618-202-48-47
Nr konta: 59 1020 2212 0000 5102 0100 4423

mail: kancelaria@fortuna.kalisz.pl

Kontakt

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.